Zarzuty usiłowania zabójstwa
Prokuratura postawiła zarzuty 24-latkowi, który w piątek 30 października zaatakował trzy pracownice apteki przy ulicy Kronikarza Galla w Krakowie. Mężczyzna jest podejrzany o usiłowanie zabójstwa oraz spowodowanie obrażeń ciała. Grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Sąd zdecydował o zastosowaniu tymczasowego, trzymiesięcznego aresztu dla podejrzanego.
Przesłuchanie dopiero po poprawie zdrowia
24-latek nie został dotąd przesłuchany ani osobiście zapoznany z zarzutami — ze względu na stan zdrowia. Jak wyjaśnia prokurator Tomasz Waszczuk, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie, prokurator zdecydował o zastosowaniu przepisu pozwalającego wydać postanowienie o przedstawieniu zarzutów i skierować do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie bez wcześniejszego przesłuchania podejrzanego. Przesłuchanie odbędzie się, gdy pozwoli na to jego stan zdrowia.
Mężczyzna przebywa obecnie w szpitalu psychiatrycznym w Kobierzynie. Jeśli sąd uwzględni wniosek prokuratury, zostanie przewieziony na oddział szpitalny aresztu śledczego przy ulicy Montelupich w Krakowie.
Przebieg zdarzenia
Do zdarzenia doszło w piątek po godzinie 8 rano. Do apteki wszedł 24-latek, który miał zakrwawione dłonie. Kiedy jedna z farmaceutek zaoferowała mu pomoc, przyłożył jej nóż do szyi. Ranił także dwie pozostałe pracownice, które próbowały go obezwładnić.
Śledczy ustalili, że podejrzany jest studentem jednej z krakowskich uczelni. Według nieoficjalnych informacji wcześniej leczył się psychiatrycznie.
Źródło: Radio Kraków
Komentarze