Trzeci rok z utrudnieniami
Przebudowana pętla tramwajowa na Wzgórzach Krzesławickich została oddana do użytku rok temu, ale nadal nie mogą z niej korzystać najdłuższe krakowskie tramwaje — Krakowiaki. Potrzebują one większej mocy zasilania, której trakcja w tym miejscu nie zapewnia. To już trzeci z rzędu 1 listopada z utrudnieniami dla pasażerów jadących w stronę cmentarza Grębałów.
Dwa lata temu, w związku z przebudową pętli, tramwaje dojeżdżały jedynie do przystanku Jarzębiny. Rok później nowa pętla była już otwarta, ale najdłuższe składy wciąż nie mogły z niej korzystać. Mimo upływu kolejnego roku problem nie został rozwiązany.
Zapowiadane terminy nie zostały dotrzymane
Jakub Florczykiewicz z Platformy Komunikacyjnej Krakowa zwraca uwagę, że kolejne zapowiedzi dopuszczenia Krakowiaków do ruchu na Wzgórzach Krzesławickich nie zostały zrealizowane. Początkowo mówiono o pierwszym lub drugim kwartale roku, później wskazywano 1 września — wszystkie te terminy minęły. Zdaniem pasażerów najdłuższe tramwaje są w tym rejonie bardzo potrzebne, szczególnie w okresie Wszystkich Świętych.
Miasto: potrzebna podstacja i odbiory
Magistrat tłumaczy, że uruchomienie docelowego zasilania wymaga oddania podstacji trakcyjnej, a do tego konieczne jest zapewnienie energii średniego i niskiego napięcia. Obecnie trwają formalności związane z umową na dostawę prądu, a podwykonawca wykonuje przyłącze. Po zakończeniu prac potrzebny będzie odbiór techniczny i podpisanie umowy na dostawę energii elektrycznej — wyjaśnia Daria Staniszewska z Zarządu Inwestycji Miejskich w Krakowie.
Nie wiadomo, kiedy procedury się zakończą i kiedy Krakowiaki wrócą na Wzgórza Krzesławickie. Jest jednak dobra wiadomość dla pasażerów: według zapowiedzi jeszcze w tym roku ma zostać udostępniona nowa część pętli — dworzec autobusowy.
Źródło: Radio Kraków
Komentarze