Ogień na dziesiątym piętrze
Pożar wybuchł w nocy w budynku Szpitala Specjalistycznego im. Ludwika Rydygiera. Płonęło dziesiąte piętro, a dym szybko rozprzestrzenił się w częściach szpitala, w których leżą pacjenci. Sytuacja była o tyle trudna, że w tego typu oddziałach wiele osób nie porusza się samodzielnie i wymaga natychmiastowego wsparcia przy przemieszczaniu.
Ewakuacja w silnym zadymieniu
Do akcji włączyli się policjanci z krakowskiej komendy: sierż. szt. Kamil Skrzyniarz, post. Sebastian Sztorc i podkom. Zbigniew Adamski. Wspólnie ze strażakami oraz personelem medycznym wyprowadzali i przenosili pacjentów do bezpiecznej części gmachu. Praca odbywała się w silnym zadymieniu, a każda osoba wymagała indywidualnego prowadzenia.
Jak podkreślono w komunikacie, działania policjantów, strażaków i załogi szpitala pozwoliły na sprawne przemieszczenie hospitalizowanych. Służby nie informowały o przyczynach pojawienia się ognia.
Wspólna akcja służb
Krakowskie służby przypominają przy tej okazji, że w budynkach użyteczności publicznej kluczowe jest sprawne rozpoznanie układu pomieszczeń i szybkie dotarcie do osób, które nie mogą samodzielnie opuścić zagrożonej strefy. W szpitalach takie procedury ćwiczy się regularnie, bo ewakuacja pionowa pacjentów jest jednym z najtrudniejszych elementów akcji ratowniczej.
Źródło: Policja Małopolska
Komentarze