Tramwaj do Mistrzejowic: kolejne opóźnienie, kary
Tramwaje nie wjechały na nową linię do Mistrzejowic 1 września, jak zapowiadano; miasto rozpoczęło naliczanie wykonawcy kary 50 tys. zł za każdy dzień zwłoki.
Mimo wcześniejszych zapowiedzi pasażerowie nie skorzystali 1 września z nowej linii tramwajowej do Mistrzejowic. Termin uruchomienia trasy (KST etap IV) został po raz kolejny przesunięty — tramwaje nie pojadą nią wcześniej niż w połowie września. Dokładnej daty urzędnicy na razie nie podają; pełniący obowiązki prezydenta Stanisław Kracik mówił o 15 lub 19 września.
Miasto rozpoczęło naliczanie wykonawcy kar w wysokości 50 tys. zł za każdy dzień opóźnienia. Jak podkreślał Kracik, przestaną obowiązywać, gdy wydane zostaną protokoły i pierwszy dzień gotowości do użytkowania. Zaczęły się już odbiory techniczne — opinia straży pożarnej jest pozytywna i bez zastrzeżeń. Firma Gülermak twierdzi natomiast, że nie otrzymała oficjalnej informacji o naliczaniu kar i podważa ich podstawy formalne.
Budowa linii do Mistrzejowic trwa trzy lata i jest największą inwestycją komunikacyjną w Krakowie, wartą ponad 2 mld zł. Trasa liczy ponad cztery kilometry, z czego ponad kilometr poprowadzono w tunelu. Wcześniejsze opóźnienia wiązały się m.in. ze zmianami w projekcie, trudnymi warunkami terenowymi, przełożeniem koryta potoku Sudół Dominikański oraz pracami saperskimi — podczas robót znaleziono 32 niewybuchy. Po uruchomieniu czas przejazdu z Mistrzejowic do centrum ma się skrócić nawet o 12 minut.
Źródło: Radio Kraków